| |
|
Waldemar T. Piątek, radny Powiatu Pilskiego, szef Klubu Radnych SLD-UP-PSL Rady Powiatu w Pile, kandydat na posła z ramienia SLD: - To już bodaj jedyny senator, który nieprzerwanie jest w Senacie RP od samego początku, czyli od 1989 roku. Świadczy to o jego dużym doświadczeniu politycznym i niezmiennej popularności. Bo przecież po raz pierwszy senatorem został w 1989 roku, kiedy to jeszcze w Polsce był ustrój socjalistyczny! Niezależnie więc od tych przeobrażeń politycznych w Polsce, Stokłosę ludzie zawsze wybierają! To o czymś świadczy. Ponadto żaden pracodawca w naszym regionie nie daje zatrudnienia dla ponad sześciu tysięcy osób. Gdyby nie Stokłosa, w sposób niewyobrażalny wzrosłoby bezrobocie, ludzka bieda i krzywda, a gmina Kaczory zniknęłaby z administracyjnej mapy kraju! Nie sądzę, by w tej sytuacji grupka obsesyjnych na jego punkcie maniaków była mu w stanie w poważny sposób zaszkodzić w tych wyborach. Henryka znam od ponad 20 lat, a 10 lat mojej pracy w „Tygodniku Nowym” pozwoliło mi go poznać z bliska. Wbrew tym, co mu przyprawiają rogi i próbują z niego zrobić diabła, to naprawdę człowiek o gołębim sercu, pomocny każdemu, kto tej pomocy autentycznie potrzebuje. Przy czym w ułamku sekundy potrafi rozróżnić naciągacza, a takich nie brakuje, od autentycznie ubogiej osoby, która żyje na skraju ubóstwa. Takim ludziom Stokłosa pomaga zawsze i bardzo często. Ma zresztą niesamowite wyczucie sytuacji, intuicję w interesach i w polityce. To cechy, których Heniowi zawsze szczerze zazdrościłem. Reasumując – jestem więc w pełni przekonany, że po raz szósty zostanie senatorem i że w naszym okręgu po raz czwarty do Senatu wejdzie Stokłosa i Rzemykowski. Jest to moim marzeniem, a myślę, że bardzo realnym, bo obaj kandydaci to doskonali i profesjonalni politycy, którzy nigdy nie zapominają o mieszkańcach naszego regionu.
|
|