![]() |
|||||||||
|
Miesięcznik „Bezpieczeństwo i Higiena Żywności” - sierpień 2005 Rozmowa z senatorem Henrykiem Stokłosą, właścicielem holdingu Farmutil HS. Jakie obecnie widzi pan problemy stojące przed branżą utylizacyjną w związku z współpracą z przemysłem mięsnym? Uważam, że nasza współpraca układa się bardzo dobrze. Każdego dnia setki zakładów mięsnych w Polsce wytwarzają tysiące ton zwierzęcych odpadów poubojowych. Ta ogromna ilość odpadów musi zostać zneutralizowana - tak, by rozkładając się nie powodowały one zatrucia ziemi, wody i powietrza.
Moc przerobowa obydwu zakładów będzie wynosiła 3 tys. ton na dobę, czyli więcej niż powstaje odpadów w całym kraju. Nowy zakład, przerabiający odpady pierwszej kategorii, wykonany z miedzi i stali nierdzewnej, sterowany w pełni komputerowo i może przetworzyć minimum 25 ton surowca na godzinę. Dla naszych kontrahentów ważny jest fakt, że jesteśmy w stanie zagwarantować najniższe ceny w zakresie zbiórki odpadów, zbieramy je na terenie całej Polski. Tak jak wspomniałem, współpraca z zakładami mięsnymi układa się dobrze. Niemniej jednak na rynku utylizacyjnym działa konkurencja w postaci kapitału zagranicznego, jakim jest niemiecka firma Saria oraz holenderska firma Rendak. Są jeszcze małe zakłady utylizacyjne zrzeszone w grupie Polutil, które jednak nie stanowią dla nas zagrożenia. Nasze zakłady mają najlepszą lokalizację na terenie Polski. Usytuowane są w obszarach zalesionych, w których nie istnieje ryzyko osiedlania się przez ludzi. Posiadamy potężną oczyszczalnię ścieków. Pod względem logistycznym również nie mamy sobie równych, ponieważ posiadamy ponad tysiąc różnych samochodów specjalistycznych, z którymi poprzez system zarządzania flotą z wykorzystaniem techniki GPS możemy w każdej chwili utrzymywać łączność i prowadzić ich monitoring. Ostatnio zakupiliśmy 43 nowe samochody tylko do przewozu padłych sztuk. Mamy również samochody wykonane w całości ze stali nierdzewnej, które pozwalają nam odbierać odpady z sieci handlowych. Zbieramy odpady w ciągu 24 godzin od momentu zgłoszenia. Baza transportowa, poprzez sieć naszych punktów przeładunkowych, zapewnia możliwość odbioru praktycznie każdej ilości surowca z każdego miejsca w kraju w sposób szybki i sprawny. Nie mamy żadnych problemów z przerobem, ponieważ nadmiar mocy powoduje, że możemy przerobić każdą ilość dostarczonych odpadów. W praktyce wszystko co jest nam dostarczane, zostaje przerobione w ciągu 5-6 godzin. Mankamentem jest jedynie to, że niektórzy lekarze weterynarii niedostateczną uwagę przywiązują do chłodzenia odpadów, co czasami powoduje charakterystyczną woń w trakcie przewożenia zepsutych pozostałości. Na to jednak nie mamy wpływu, gdyż sami lekarze powinni tego dopilnowywać. Pragnę podkreślić, że w naszych zakładach niemożliwe jest wystąpienie jakiejkolwiek awarii powodującej wstrzymanie produkcji, ponieważ posiadamy dwustronne zasilanie energetyczne, jak również zasilanie awaryjne w postaci czterech agregatów prądotwórczych z silnikami czołgowymi. Zakłady utylizacyjne stanowią tylko wycinek Pańskiej działalności gospodarczej... Zakład Rolniczo Przemysłowy „Farmutil HS” oraz „Farmutil HS - Holding” S.A. to największe w Polsce firmy działające w branży rolno - spożywczej. Funkcjonują one na różnych płaszczyznach działalności gospodarczej. W ich skład wchodzą między innymi: zakłady rolne zajmujące się produkcją roślinną i zwierzęcą na obszarze pięciu województw, fermy drobiu, fermy trzody chlewnej, oczyszczalnia ścieków oraz laboratorium analityczne akredytowane w Polskim Centrum Akredytacji. Nasze przedsiębiorstwa zatrudniają ponad 6 tysięcy osób i liczba ta ciągle rośnie. Posiadamy na terenie całego kraju ponad 500 własnych sklepów oraz trzy zakłady mięsne: zakłady w Śmiłowie, zakłady „Ł-meat” Łuków S.A. oraz Zakłady Drobiarskie „Koziegłowy”. Zakłady te przeszły w ostatnich latach gruntowną modernizację związaną z dostosowaniem do wymogów unijnych. Zamierzamy zwiększyć ilość naszych sklepów do ośmiuset. Wszystkie nasze zakłady działające w branży mięsnej posiadają certyfikowane systemy zarządzania jakością oparte na normach ISO, oraz systemy wymagane przez sieci handlowe (BRC oraz IFS). Czy Pańska firma nie ma problemu ze składowaniem mączki? Muszę przyznać, że nie mamy z tym problemów, gdyż zdecydowaną większość wyprodukowanych mączek mięsno-kostnych wykorzystujemy na własne potrzeby jako polepszacze gleby. Spółki rolne wchodzące w skład holdingu Farmutil HS dysponują areałem o powierzchni łącznie blisko 18 tys. ha. Stąd tak duże zapotrzebowanie na polepszacze gleby. Tylko niewielka część jest sprzedawana podmiotom zewnętrznym. Zdaję sobie jednak sprawę z faktu, że pozostałe zakłady utylizacyjne mogą mieć z tym spore problemy, bowiem proces składowania mączek wiąże się ze spełnieniem rygorystycznych wymagań weterynaryjnych. Problem ze składowaniem mączek nie istniałby w ogóle, gdyby władze Unii Europejskiej zniosły, obowiązujący od dwóch lat, zakaz stosowania mączek mięsno-kostnych jako komponent do produkcji pasz zwierzęcych. Myślę, że pogląd ten podzielają szefowie wszystkich firm utylizacyjnych. Powinniśmy w tej kwestii bardziej zdecydowanie naciskać na władze administracyjne - zarówno krajowe jak i unijne. Oczekujemy również wsparcia ze strony przemysłu mięsnego, który w przypadku zniesienia zakazu mógłby liczyć na korzystniejsze warunki finansowe we współpracy z zakładami utylizacyjnymi. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał Tadeusz Wojciechowski www.zywnosc.com.pl |
|
|
Obsługa technicza Alfa TV |
|
||||||
|
|
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone. |
|
||||||