Aktualnosci: Tym razem się nie udało

Raport z audytu ekologicznego Gminy Kaczory został przekazany do konsultacji. Czy szefowa SEPZN Irena Sienkiewicz zamierza się nim posłużyć w walce z Farmutilem?

Dwie członkinie SEPZN - Irena Sienkiewicz i Danuta Szaefer, pojawiły się na spotkaniu przewodniczącego senackiej Komisji Zdrowia, senatora Władysława Sidorowicza ze środowiskiem medycznym. Spotkanie odbyło się na terenie Szpitala Specjalistycznego w Pile i było poświęcone kierunkom zmian w ochronie zdrowia oraz roli, jaką mają odgrywać w tych zmianach lokalne samorządy.

Panie przyniosły ze sobą wstępny raport z audytu ekologicznego dla Gminy Kaczory przeprowadzonego na zlecenie Wojewody Wielkopolskiego. Ten nieoficjalny dokument, będący w posiadaniu stowarzyszenia, trafił również do Farmutilu w celu konsultacji i weryfikacji zawartych w nim danych. W najbliższych dniach firma ma się odnieść do wniosków wysuniętych na podstawie przeprowadzonego audytu. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, wnioski zawarte w raporcie są korzystne dla Farmutilu i zadają kłam wcześniejszym oskarżeniom formułowanym pod adresem firmy przez działaczy SEPZN. Wynika z nich m.in., iż określenie wpływu czynników zewnętrznych na zdrowie nie jest możliwe bez szczegółowych badań epidemiologicznych.

W jakim celu zatem działaczki stowarzyszenia przyniosły na spotkanie ów raport? Czy zamierzały się nim posłużyć i dokonać kolejnej manipulacji powołując się na urzędowy dokument? Czy odstąpiły od swych zamiarów tylko dlatego, że ma on jeszcze nieoficjalną formę? Czy może dlatego, że w spotkaniu wziął również udział rzecznik Farmutilu, który wcześniej także miał okazję zapoznać się z raportem?

Działacze SEPZN wielokrotnie publicznie formułowali oskarżenia pod adresem śmiłowskiego Farmutilu. Zawsze były one doskonałą okazją do tego, aby przez jakiś czas stać się obiektem zainteresowania mediów i społeczeństwa.

Ważnym orężem w walce z firmą Henryka Stokłosy były dioksyny, które rzekomo miałyby wpływać na zdrowie okolicznych mieszkańców. Jednak wyniki badań przeprowadzonych przez uprawnione do tego jednostki, są jednoznaczne: zawartość dioksyn w zanieczyszczeniach emitowanych przez zakłady utylizacyjne PILUTIL i EKOUTIL jest znacznie mniejsza od dopuszczalnych stężeń. Niestety fakty te w niewielkim stopniu interesują śmiłowskich „ekologów”, którzy rozpowszechniając budzące postrach informacje, manipulują opinią społeczną, czym w opinii wielu osób zasłużyli sobie na miano ekoterrorystów.

Szczególną rolę odgrywa tu Danuta Szaefer, praktykująca okulistka z Miasteczka Krajeńskiego, która przy każdej dogodnej okazji publicznie prezentuje dane na temat wzrostu zachorowalności wśród mieszkańców powiatu pilskiego na nowotwory, łącząc to z działalnością Farmutilu. Tymczasem substancje wprowadzane do środowiska przez Farmutil, nie zawierają żadnych związków mogących powodować choroby nowotworowe, ani żadne inne choroby. Wzrost zachorowalności na nowotwory jest zjawiskiem globalnym, stanowiącym efekt uboczny rozwoju cywilizacyjnego.

- Jeżeli praktykujący lekarz sugeruje, że jakaś działalność jest przyczyną wzrostu zachorowalności na nowotwory i czyni tak w sposób świadomy nie podając przy tym dowodów, to zasługuje to na potępienie. Takie działanie godzi w autorytet zawodu lekarza - powiedział nam jeden z pilskich lekarzy, pragnący zachować anonimowość.

Podobnego zdania są pracownicy Farmutilu, którzy skierowali w tej sprawie protest do Okręgowej Rady Lekarskiej: - Jesteśmy przekonani, że Pani Szaefer doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, iż przeciętny obywatel będący odbiorcą jej publicznych wystąpień, nie dysponuje wiedzą wystarczającą do odróżnienia obiektywnej prawdy od manipulacji. Dlatego też, w naszej ocenie, jej postępowanie nosi znamiona wypowiadanych z premedytacją oszczerstw – czytamy w piśmie przewodniczącego rady pracowniczej firmy.

Jest rzeczą oczywistą, iż sugestie doktor Szaefer powodują zastraszanie społeczeństwa wymyślonymi skutkami działalności Farmutilu. Czy o taki właśnie efekt chodzi tzw. ekologom?

 



 
Obsługa technicza Alfa TV
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone.