Aktualnosci: Wyrok NSA w sprawie nadpłaty Stokłosów czyli: kto daje i odbiera ....

22 lutego 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wydał wyrok w sprawie nadpłat w podatku dochodowym małżeństwa Stokłosów za lata 1998 – 2000. W wyroku tym podtrzymał stanowisko zajęte wcześniej (17 października 2005 r.) przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (WSA), w którym sąd ten uchylił decyzje władz skarbowych odmawiające stwierdzenia nadpłaty.

Spór pomiędzy małżeństwem a urzędem skarbowym o nadpłatę podatku dochodowego za lata 1998 – 2000 ma swe źródło w ulgach inwestycyjnych, przyznanych im, a tak naprawdę przedsiębiorstwu Farmutil w roku 1993 w kwocie ponad 5 mln zł.

Ulgi inwestycyjne posłużyły do obniżenia podatku dochodowego za lata 1998, 1999, 2000. Jednakże w roku 2001 Inspektor Kontroli Skarbowej prowadzący postępowanie kontrolne za rok 1996 wydał decyzję, w której stwierdził powstanie zaległości podatkowej za rok 1996, a jednocześnie „wykorzystał” wspomnianą wyżej ulgę inwestycyjną do pokrycia tej zaległości. W tej sytuacji Urząd Skarbowy w Pile uznał, że ulga powinna być wykorzystana w zeznaniu za rok 1996 i wezwał państwa Stokłosów do skorygowania zeznań podatkowych za lata 1998, 1999 i 2000 – czyli niejako „odebrał” im ulgę za lata 1998 - 2000. Podatnicy uczynili zadość temu wezwaniu. Rezultatem tej korekty było „przesunięcie” ulg inwestycyjnych z zeznań za lata 1998, 1999 i 2000 do rozliczenia za rok 1996. W rezultacie za lata 1998 – 2000 powstała zaległość, którą Państwo Stokłosowie zapłacili.

Postępowanie Urzędu Skarbowego w Pile i Inspektora Kontroli Skarbowej było bezprawne, ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny oddział w Poznaniu już w wyroku z 16 maja 2000 r. (sygnatura I SA/Po 2017/99), wydał wyrok, z którego wynikało, że nie można „przesuwać” ulgi inwestycyjnej na pokrycie podatku, którego termin płatności już upłynął (w podobnych sprawach było z resztą kilka jednobrzmiących wyroków). Dlatego też, gdy w czerwcu 2002 r. sprawa podatku za rok 1996 trafiła do Izby Skarbowej w Pile, Izba uchyliła decyzję Inspektora. Jednakże w istocie rzeczy podtrzymała zgodność pomiędzy decyzją za rok 1996 a wcześniejszym wezwaniem do korekty skierowanym do Państwa Stokłosów, które „odebrało” im ulgę za lata 1998 – 2000, gdyż pozbawiła ich ulgi inwestycyjnej „tylnymi drzwiami” poprzez nowe uzasadnienie decyzji. Czyli pomimo formalnego uchylenia decyzji Inspektora, tak naprawdę skutek decyzji Izby był prawie taki sam jak uchylonej decyzji Inspektora, gdyż decyzja izby „odbierała” ulgi inwestycyjne.

Podkreślenia wymaga fakt, że był to sposób Dyrektora Izby Skarbowej w Pile na ominięcie skutków wynikających ze wspomnianego już wyroku NSA oddział w Poznaniu, stwierdzającego, że nie można „przesuwać” ulgi inwestycyjnej w postaci zaniechania poboru podatku na pokrycie zaległości podatkowej. W związku z tym Stokłosowie złożyli drugą korektę zeznań podatkowych za lata 1998, 1999 i 2000, w których wnieśli o stwierdzenie nadpłaty za te lata.

W tej sytuacji Urząd Skarbowy w Pile powinien był przeprowadzić dokładną kontrolę zeznań za te lata i po stwierdzeniu, czy występuje podatek, czy też zaległość, stwierdzić nadpłatę, bądź odmówić jej stwierdzenia. Tymczasem Urząd Skarbowy poszedł drogą na skróty i po prostu odmówił zwrotu nadpłaty po pobieżnej weryfikacji kwestii ulgi. Ten właśnie aspekt zakwestionował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 17 października 2005 r. Sąd postąpił zgodnie z poglądem wyrażonym w powszechnie dostępnym komentarzu do ordynacji podatkowej napisanym przez (…) sędziów NSA. W tej sytuacji Izba Skarbowa w Pile miała do wyboru, albo ponownie i w rzetelny sposób przeprowadzić postępowanie dotyczące nadpłaty i w jego rezultacie podtrzymać lub zmienić swe wcześniejsze rozstrzygnięcie, albo zaskarżyć wyrok poznańskiego WSA do NSA w Warszawie. Wybrała to drugie wyjście.

W skardze do NSA Dyrektor Izby Skarbowej w Pile wywodził – między innymi – że prowadzenie wszechstronnego postępowania podatkowego i całościowe sprawdzenie przychodów i kosztów za te lata w celu stwierdzenia nadpłaty byłoby zadaniem (…) zbyt wyczerpującym, czasochłonnym i po prostu trudnym dla Urzędu Skarbowego.

NSA w Warszawie nie uznał za trafne tej argumentacji, ani innych argumentów podniesionych przez Dyrektora, poza jednym, że poznański WSA nie dość precyzyjnie wyjaśnił Dyrektorowi w uzasadnieniu swego wyroku co dalej należy zrobić ze sprawą. NSA uznał jednak, że tego rodzaju uchybienie nie stanowi podstawy do uchylenia wyroku poznańskiego WSA. Warszawski NSA obiecał też, że w uzasadnieniu swego wyroku wyjaśni dokładnie Dyrektorowi Izby Skarbowej – jak dalej należy z tą sprawą postąpić.

Nie sposób oprzeć się refleksji, że gdyby Dyrektor Izby Skarbowej w Pile zechciał ponownie przeprowadzić postępowanie w sprawie nadpłaty po wyroku WSA w Poznaniu sprzed półtora roku to sprawa już dawno byłaby zakończona. Tymczasem jak dotychczas prowadzenie tej sprawy kosztowało wszystkich podatników ponad 82 tysiące złotych kosztów postępowania, które Dyrektor Izby Skarbowej w Pile będzie teraz musiał zwrócić Stokłosom.

(dodano: 02.03.2007)



 
Obsługa technicza Alfa TV
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone.