Aktualnosci: Inicjatywy charytatywne senatora Henryka Stokłosy

Senator Henryk Stokłosa działa bardzo szeroko w wielu dziedzinach życia. Człowiek-instytucja, praktyk, nie teoretyk, zamiast dużo mówić – po prostu dużo robi. Senatorskich przedsięwzięć, które miały pomóc potrzebującym, było mnóstwo. Do najbardziej znanych należy akcja „Stokłosa najbiedniejszym”, w ramach której przez wiele lat co miesiąc 200 najuboższych rodzin byłego województwa pilskiego obdarowywano paczkami żywnościowymi. W 1995 roku z inicjatywy rodziny Stokłosów zorganizowano bal dobroczynny, z którego cały dochód przeznaczono na domy dziecka. Z darowizn pieniężnych i rzeczowych zebrano wówczas ponad 350 ówczesnych milionów złotych, co uznawane było za prawdziwy rekord Polski. Najwięcej słów uznania przyniosła jednak Annie i Henrykowi Stokłosom organizacja kolonii dla dzieci z najuboższych wiejskich rodzin „Lato u Stokłosów’’.

„Lato u Stokłosów” ruszyło w 1995 roku. Cel był szczytny. - Obserwując postępujące rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa i coraz większe obszary biedy doszłam do wniosku, że warto pomóc tym, którzy najbardziej odczuwają skutki niedostatku, a są temu najmniej winne, czyli dzieciom – wspomina Anna Stokłosa. Zamiarem państwa Stokłosów było, aby dzieci nie tylko wypoczęły, ale także umocniły poczucie własnej wartości. W zaadaptowanej na potrzeby kolonii szkole w Śmiłowie wypoczywało każdego roku ok. 400 dzieci. Główny ciężar finansowy akcji spoczywał na senatorze. Ponadto każdy kolonista wracał ze Śmiłowa do domu z wyposażeniem szkolnym na najbliższy rok. Przez dziesięć kolejnych lat dzieci z rodzin najuboższych północnej i zachodniej Wielkopolski korzystały z hojności senatora i sponsorów, a także gościnności Śmiłowa. Licząc po 400 kolonistów na każdy rok, senator uszczęśliwił około dwa tysiące dzieci (nie licząc dzieci powodzian, którym po klęsce we Wrocławiu także zorganizowano wypoczynek na kolonii u Stokłosów).

Ale na koloniach nie poprzestano. W 2001 roku powstała kolejna duża inicjatywa: „Stokłosa dzieciom”. Pomysł nie wziął się znikąd. - Z badań socjologicznych wynika, że ponad połowa polskich dzieci jest niedożywiona. Tych zjawisk – uważa Henryk Stokłosa - nie należy lekceważyć, nie wolno przechodzić obok nich obojętnie. Dlatego postanowiłem przyjść z pomocą. Jeśli dzieci będą syte i uśmiechnięte choć przez kilka dni, to ja będę szczęśliwy. Ta pomoc miesiącami docierała do wszystkich biednych dzieci z północnej i zachodniej Wielkopolski, regionów naszego województwa szczególnie dotkniętych bezrobociem. Z tej akcji – tak jak z wielu poprzednich – wyciągnięto jeden wniosek: warto było.

Działalność charytatywna rodziny Stokłosów ukierunkowana jest przede wszystkim na dzieci. Od lat domy dziecka w regionie otrzymują od senatora wsparcie finansowe i materialne. Henryk Stokłosa pomaga szkołom, przedszkolom, organizacjom ściśle związanym z dziećmi i młodzieżą, ale nie tylko. Wspomaga także inne instytucje: wszelkiego rodzaju stowarzyszenia, organizacje sportowe, domy pomocy społecznej, parafie, placówki medyczne, kulturalne, organizacje pozarządowe itp. Dawniej wspierał głównie instytucje funkcjonujące na terenie województwa pilskiego. Po reformie rozszerzył swoją działalność na północną i zachodnią Wielkopolskę Teraz na liście placówek przez niego obdarowanych znajdują się instytucje z różnych zakątków kraju. Wśród inicjatyw senatora znalazła się także ,,Gwiazdka od Stokłosy”, a ostatnio – to pomysł najnowszy – „Wyprawka od senatora Stokłosy” , czyli wsparcie dla dzieci z rodzin, których nie stać na wyprawkę szkolną. W darze od senatora dzieci otrzymają plecak z przyborami szkolnymi oraz paczkę żywnościową. Senatorowi zależy, by w nowym roku szkolnym jak najwięcej uczniów otrzymało takie wyposażenie.

Każdego roku charytatywna pomoc Henryka Stokłosy przekłada się na pół miliona złotych. - W niektórych kręgach moja działalność bywa nawet przedmiotem drwin. Ale nie ma się z czego śmiać. Ludzka niedola nie jest tematem do żartów. Jest bólem, który w miarę możliwości trzeba złagodzić – uważa senator. - Dlatego były i dlatego są te wszystkie inicjatywy. Stypendia dla studentów wywodzących się z byłego województwa pilskiego, praca dla absolwentów szkół wyższych, dbałość o ludzi z popegeerowskich wsi, współpraca z rolnikami, wreszcie – bezpłatna pomoc prawnicza w moim biurze senatorskim. Pracownicy biura twierdzą, że z podziękowań, od lat nadsyłanych Henrykowi Stokłosie za udzieloną pomoc, można by wyłożyć drogę z Piły do Poznania. Kto wie? Może by nawet wystarczyło na drogę powrotną?



 
Obsługa technicza Alfa TV
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone.