KORZENIE
Rodzina moja pochodzi z Podkarpacia, ale ja czuje sie Wielkopolaniem.

Tu pod Chodzieza sie urodzilem i w wielkopolskiej tradycji zostalem wychowany. Swoich dziadków ze strony ojca nie pamietam, gdy sie urodzilem, juz nie zyli. Ojciec bowiem bardzo wczesnie zostal sierota. Mial 12 lat, gdy umarla mu matka, a 14 jak zmarl ojciec.

Pozostal sam na gospodarstwie z dwójka znacznie od siebie mlodszych braci, którymi musial sie opiekowac. Dziadków ze strony matki nie bardzo pamietam. Mieszkali na dalekim wówczas dla mnie Podkarpaciu, zmarli, gdy bylem jeszcze dzieckiem.

Rodzice moi przeniesli sie do Wielkopolski tuz przed wojna. W zwiazku z regulacja Wisly ojciec sprzedal gospodarstwo i kupil nowe - w miejscowosci Lipiny kolo Margonina. Byl sierpien 1939 roku. Tylko miesiac cieszyl sie nowym nabytkiem. We wrzesniu wrócil na rodzinne Podkarpacie w zolnierskim mundurze jednego z pulków podhalanskich.

Wojne przezyl w Niemczech, pracujac tam jako jeniec wojenny. W 1945 wrócil szczesliwie do domu w Lipinach. Mógl sie wreszcie po szesciu latach tulaczki zaangazowac w prace na swoim gospodarstwie.
 
Obsługa technicza Alfa TV
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone.