WOJSKO

Po szkole złożyłem dokumenty na Politechnikę Poznańską, na Wydział Maszyn Roboczych i Pojazdów. Niestety nie dostałem się, czego jednak dziś nie żałuję. Bo co ja bym po tej Politechnice robił?

Poszedłem więc na 2 lata do wojska. Służyłem w jednostce lotniczej w Mirosławcu, koło Wałcza. Bardzo chciałem zostać pilotem, złożyłem papiery do Wyższej Szkoły Pilotażu, ale odpadłem na badaniach zdrowotnych.

Siedziałem więc przez trzy lata na stacji meteorologicznej i zazdrościłem tym, którzy mogli sobie do woli latać.
Wtedy postanowiłem, że kiedyś zdobędę licencję i kupię sobie własny samolot.

Mimo tych rozczarowań, nie był to dla mnie czas zmarnowany. Dużo się w wojsku nauczyłem, miałem kontakt ze świetnymi fachowcami, którzy byli oddani swojej pracy.



Tam także realizowałem swe pasje społeczne.
Byłem przewodniczącym Koła Młodzieży Wojskowej.
Tu również wstąpiłem do PZPR.

 
Obsługa technicza Alfa TV
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone.