AWANSE
Po powrocie z wojska zostałem kierownikiem Powiatowego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Margoninie, a po 2 latach dyrektorem Powiatowego Ośrodka w Chodzieży.
Tak rozpoczęła się moja kariera zawodowa.

Angażowałem się, radziłem sobie z organizacją pracy, umiałem dogadywać się z ludźmi i kierować nimi. W tych czasach, gdy wszystkiego brakowało, umiałem wydobyć potrzebna surowce czy materiały nawet z pod ziemi. Taką też miałem opinię i dlatego szybko awansowałem.

Z tamtych "chodzieskich lat" dobrze wspominam ówczesnego sekretarza Komitetu Powiatowego PZPR Konrada Purgiela. Dziś tamte czasy i ludzi związanych z PZPR potępia się w czambuł. Według mnie towarzysz Purgiel to była wyjątkowa postać. Jako młody człowiek dużo się od niego nauczyłem.

Po reorganizacji w 1975 roku i powstaniu "małych województw" szybko awansowałem do Piły wówczas stolicy takiego właśnie województwa.
Zostałem dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Turystycznego ,,Noteć'', a następnie dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Pierwszym wojewodą pilskim był Andrzej Śliwiński człowiek
o wyjątkowej charyzmie i twórczej pasji.
Chciał z Piły zrobić prawdziwą stolicę regionu i powiodło mu się.

Dziś każdy pilanin powie, że to był najlepszy okres w historii Piły ostatnich dziesięcioleci. W konkursie na najwybitniejszego pilanina
XX wieku zorganizowanym przez Tygodnik Nowy Andrzej Śliwiński wygrał bezapelacyjnie. Z prawdziwym wzruszeniem wręczałem mu dyplom i nagrodę główną tego konkursu.
Pod kierownictwem Pierwszego Wojewody budowałem słynne pilskie zajazdy w pewnym sensie symbol tamtych czasów.
 
Obsługa technicza Alfa TV
© Copyright 2005 Henryk Stokłosa. Wszystkie prawa zastrzezone.