| |
|
 |
PRZEŁOM |
Rok 1980 przebiegał w Pile dość spokojnie.
"Solidarność" była tu słaba, ludzie pracowali, a nie strajkowali,
jak w innych regionach. Natomiast burza wybuchła na szczytach wojewódzkiej władzy. Najpierw "poleciał" ówczesny pierwszy sekretarz, a potem zaczęto dobierać się do skóry wojewodzie Śliwińskiemu i jego ludziom.
Pod koniec tego roku cała nasza ekipa została poproszona przed Komisję Kontroli Partyjnej.
Postawiono zarzut, że firma została przeinwestowana, że za dużo kupiłem autobusów, że... i tym podobne bzdury.
Chciałem to wytłumaczyć, ale jeden z towarzyszy mi przerwał
- Wy tak towarzyszu ładnie tłumaczycie, ale to jest zupełnie inaczej.
Powiedziałem, że każdy członek partii ma prawo do złożenia wyjaśnień. Ale nie pozwolono mi mówić.
Przestałem być członkiem partii i oczywiście dyrektorem "Noteci". Na kilka miesięcy "zahaczyłem się" więc w Centrali Nasiennej, ale już wtedy wiedziałem, że nie ma dla mnie odpowiedniego miejsca i kończy mój czas "na państwowym."
Zacząłem szukać czegoś innego. Po roku rozpocząłem działalność gospodarczą na własną rękę.
|
|
|